Marek 'Qwerty256' Knappe w krainie kangurów

J.Fryderyk vs Bose – zadowolenie klienta
qwerty256 qwerty256

Czasem ludzie pytają jak z tą Australią, czy fajnie się żyje itp. Odpowiem teraz przykładem z życia wziętym.   Polska, Wrocław, Salon sklepu J.Fryderyk w centrum handlowym Magnolia Salon średnia-wyższa półka - spodobały mi się spodnie, jako, że… Read More

Wakacje i praca w Australii – wiza Working Holiday już dla Polaków ! (update: 2014-04-01)
qwerty256 qwerty256

Photo by Chris Samuel Australia czeka na Ciebie! Update 2014-04-01: Niestety, jak słusznie zauważyliście w komentarzach nie jest to wiza 418 Working Holiday tylko 462 Work and Holiday, dlatego moje informacje dotyczące wizy 418 są błędne. Poniżej poprawione… Read More

Australijska porządność
qwerty256 qwerty256

Pewnego dnia byliśmy na plaży z naszymi znajomymi Australijczykami. Przy pakowaniu się zauważyłem, że koleżanka zbiera jakieś plastikowe rurki, które były obok naszego koca, jako, że nie kojarzyłem, abyśmy tych rurek do czegoś używali, zapytałem, czy to nasze… Read More

Australijska mentalność zakupowa
qwerty256 qwerty256

Dla mnie, jak pewnie dla większości ludzi w Polsce, największym wyznacznikiem zakupowym jest cena. Czasem także marka/opinie/wykonanie/gwarancja... ale tak naprawdę jeśli dwa produkty są do siebie bardzo zbliżone parametrami i marką - to zawsze decyduje cena.… Read More

[Short] Siedzę i tańczę ! :)
qwerty256 qwerty256

(W) Jak kolega i (JA) jak JA :) W: a ty co tam dzialasz? J: a ja siedze w biurze J: i tancze :-) (w rytm Fuego - Una Vaina Loca - https://www.youtube.com/watch?v=xo1_3ozxgjc) J: ot co ....... ....... W: to kto na tym swiecie pracuje porzadnie :-( J:… Read More

21sie/150

J.Fryderyk vs Bose – zadowolenie klienta

Czasem ludzie pytają jak z tą Australią, czy fajnie się żyje itp. Odpowiem teraz przykładem z życia wziętym.

 


Polska, Wrocław, Salon sklepu J.Fryderyk w centrum handlowym Magnolia
Salon średnia-wyższa półka - spodobały mi się spodnie, jako, że spodnie na mnie dostać trudno - kupuje od razu 3 pary: dwie niebieskie i jedne czarne (tylko tyle było w moim rozmiarze). Spodnie te, mają ozdobnik na szlufce (taki czerwony pasek, wszyty w środek) no i pech chciał, że jak wróciłem do domu to jedne z tych spodni miały źle wszyty ozdobnik.

Parę dni później, pojawiam się w tym samym sklepie firmowym trzymając spodnie, z metką, z ceną, ze wszystkim. Tak jak je wziąłem z półki i mówię o co chodzi. Pani obsługująca w sklepie powiedziała, że trzeba napisać naprawę gwarancyjną.
No jaką naprawę gwarancyjną przecież widać, że to nie ja zepsułem tylko po prostu tak wyszło z produkcji - no chyba, że idąc do domu zębami wyrwałem czerwony ozdobnik bo mnie drażnił. Zapytałem czy mają takie spodnie na stanie - okazało się, że są i to nawet w moim rozmiarze. Według mnie najłatwiej by było wymienić klientowi spodnie aby wyszedł zadowolony, a potem wewnętrznie oddać te wadliwe - no ale nie da rady - procedury procedury procedury.

No dobra, to piszemy - Imię, Nazwisko... paragon. No tak, nie pomyślałem aby wziąć paragon - ale jeszcze to potrafię zrozumieć - mimo, że spodnie były z tego sklepu, z metką tego salonu firmowego, a Pani pamiętała mnie - no trudno. Wróciłem dwie godziny później z paragonem i gwarancję dało się wypisać.
Ale hola hola, spodni nowych nie dostanę, dopóki rzeczoznawca nie sprawdzi czy ja rzeczywiście tych ozdobników zębami nie wyrwałem, a na to trzeba czekać dwa tygodnie czyli 14 dni.

Po 7 dniach - informacji nie było żadnej, po 14 dniach także, więc dnia piętnastego udałem się do sklepu.
Z oczkami kota ze shreka, ładnie zapytałem, czy coś wiadomo w sprawie moich nieszczęsnych spodni - nie wiadomo nic, bo Pani, która przyjmowała reklamację nie ma w pracy, ale będzie za 30 min więc mogę wrócić - nie było problemu i tak musiałem coś w Magnolii załatwić.

Po 30 minutach, okazało się, że niestety ale nie wiadomo co z moją reklamacją źle zszytych spodni, więc (jako, że według prawa jeśli reklamacja nie jest uznana lub odrzucona w ciągu 14 dni to zakłada się pozytywnie rozpatrzenie sprawy) poprosiłem panią, aby napisała mi na kartce z datą dzisiejszą - że nic nie wiadomo.
I oto znalazł się cudowny pan, pracujący w tym samym salonie, który wypytał dokładniej o sprawę i postanowił znaleźć mi takie spodnie i wymienić - od ręki! ot co! cud :)
Spodni takich nie było w Sky Tower, więc trzeba by było ściągnąć je z centrali (Bielsko-Biała) co potrwałoby 2 tygodnie - niestety tyle czasu nie miałem, ale na szczęście znalazły się w innym kolorze i pasowały rozmiarowo więc zostały mi wręczone.


Pół roku temu kupiłem sobie porządne słuchawki firmy Bose, pech chciał, że ostatnio jak leciałem samolotem, włożyłem je bezpośrednio do panelu w siedzeniu i jak spałem to wygiąłem mini-jacka. Próbowałem go doprowadzić do pierwotnego kształtu, ale niestety słuchawki wciąż nie działały. Na szczęście ten model ma wymienny kabel od słuchawek, wiec koszty były mniejsze niż całych słuchawek.

Udałem się więc do salonu gdzie kupiłem słuchawki.
Australia, Brisbane, Salon Bose w centrum handlowym w Carindale

Wyjaśniłem panu w salonie co się stało i że jestem głupi bo tak zrobiłem, pan powiedział, że nie ma problemu bo mają taki kabel na stanie to po prostu mi wymienią.
No ale niestety okazało się, że kabel jest do wersji iPhone, a ja mam wersję Android, więc sterowanie się różni, więc niestety, ale pan będzie musiał zrobić zwrot i dać mi całe nowe słuchawki z nowym kablem. Pan zapytał o nazwisko (zapytał też przy kupnie aby zapisać nr paragonu) zrobił zwrot i wydanie w ciągu 5 minut i wręczył mi nowe słuchawki, zapakowane w oryginalne pudełko z nową roczną gwarancją

Można? Można.

Zakres tematyczny: Australia, Codziennosc Brak komentarzy
30mar/148

Wakacje i praca w Australii – wiza Working Holiday już dla Polaków ! (update: 2014-04-01)

Kangury o zachodzie słońca Photo by Chris Samuel

Australia czeka na Ciebie!

Update 2014-04-01: Niestety, jak słusznie zauważyliście w komentarzach nie jest to wiza 418 Working Holiday tylko 462 Work and Holiday, dlatego moje informacje dotyczące wizy 418 są błędne. Poniżej poprawione dane. Co się zmienia ? Po pierwsze dodatkowym wymogiem jest ukończone przynajmniej dwa lata studiów, oraz brak możliwości przedłużenia wizy o 12 miesięcy pracując na farmie. W dodatku umowa jest podpisana na dwiescie wiz rocznie. Caly tekst porozumienia jest poniżej w komentarzach.

Nadszedł długo oczekiwany moment - wiza working holiday - jedna z najfajniejszych wiz do Australii dla ludzi młodych - jest już dostępna dla Polaków. Mimo, że jeszcze oficjalnie na stronach immi.gov.au nie ma Polski na liście krajów z których ludzie mogą ubiegać się o wizę - to jednak podczas wizyty minister Julie Bishop 28 marca 2014 roku w Warszawie podpisana zostało australijsko-polska umowa dotycząca wiz working holiday.

Dlaczego to takie ważne ? Dotychczas młodzi Polacy bez doświadczenia i góry pieniędzy nie mieli możliwości wyjechania do Australii, prawie jedynymi możliwościami były wizy:

Zakres tematyczny: Australia Czytaj dalej
22maj/132

Australijska porządność

Pewnego dnia byliśmy na plaży z naszymi znajomymi Australijczykami. Przy pakowaniu się zauważyłem, że koleżanka zbiera jakieś plastikowe rurki, które były obok naszego koca, jako, że nie kojarzyłem, abyśmy tych rurek do czegoś używali, zapytałem, czy to nasze rurki - odpowiedź mnie zadzwiła -

Zakres tematyczny: Australia Czytaj dalej
22maj/131

Australijska mentalność zakupowa

Australian-Flag-Map[1]Dla mnie, jak pewnie dla większości ludzi w Polsce, największym wyznacznikiem zakupowym jest cena. Czasem także marka/opinie/wykonanie/gwarancja... ale tak naprawdę jeśli dwa produkty są do siebie bardzo zbliżone parametrami i marką - to zawsze decyduje cena. Tutaj, oczywiście na pewno ze względu na inne zarobki i stosunek zarobków do wydatków, spotkałem się z innym podejściem. Dla wielu Australijczyków znaczenia także ma czy firma jest z Australii, oraz czy jest to wielki korporacyjny moloch, czy raczej małe przedsiębiorstwo. Opowiem więc wam jedną historię:

Zakres tematyczny: Australia Czytaj dalej
21maj/130

[Short] Siedzę i tańczę ! :)

(W) Jak kolega i (JA) jak JA :)

W: a ty co tam dzialasz?
J: a ja siedze w biurze
J: i tancze :-) (w rytm Fuego - Una Vaina Loca - https://www.youtube.com/watch?v=xo1_3ozxgjc)
J: ot co
.......
.......
W: to kto na tym swiecie pracuje porzadnie :-(
J: ja i ty
W: widac starczy ;)
J: ty no jakos ten swiat sie dzieki nam kreci co nie ?
W: :-D
W: musze cie troche zostawic bo spadla mi przez ciebie produktywnosc i stanalem w miejscu :-P
J: to nie duzo spadla :-)
J: nie chce cie martwic
J: ale ziema sie nadal kreci
J: a to oznacza ze to moja zasluga :-)
J: nara
W: hehehe
W: sorry ale z tego co wiem to ty po prostu tanczysz :-)
J: jak dziala to czemu nie?  :-)
J: a jak widac dziala ;P
W: to tancz jakby sie mial swiat przestac krecic ;)

Zakres tematyczny: Humor Brak komentarzy
19maj/130

Australijskie ciekawostki

Nawał pracy ostatnio nie pozwolił mi dodać nic nowego, w dodatku przez małą ilość wolnego czasu nie zdarzyło się nic super wymyślnego. Ostatnio stwierdziłem, że nic już mnie nie zaskakuje w Australii - co po dłuższym przemyśleniu okazało się kompletną bzdurą. Dzisiaj następna lista ciekawostek australijskich. Anyway ze względu na  chroniczny brak czasu, będę  dodawał krótsze posty, bo mam chyba z 7 w drafcie i po prostu nie mam czasu przeprowadzić analiz lub po prostu dokończyć.

1. Czułkowi rowerzyści.
Często jeżąc po okolicy widuje tutaj rowerzystów, wiele z nich ma na kasku popularne w Polsce "trytki" do spinania kabli ze sobą. Przez długi (bardzo długi) czas myślałem, że Australijczycy nie wiedzą, że to można przyczepić i odciąć końcówkę.  Wygląda to przekomicznie, ale nie potrafiłem nic mądrego na ten temat wymyślić. Przez chwile nawet przeszło mi przez myśl, że jest to jakaś dziwaczna moda.

Australijskie czułki rowerzystów

Zakres tematyczny: Australia Czytaj dalej
22lut/137

Życie jako korpoludek w jednej z większych korpolandii

KorpoludkiTym razem - nie związane z Australią :)

Artykuł trochę jako odpowiedź albo uzupełnienie Życie w korpolandii oraz Życie w korpolandii – part two koleżanki z szary.pe.

Od razu powiem, że rzeczy, które tu opiszę, nie są nacechowane pejoratywnie (thx Filip :)), dla mnie są po prostu zabawne. Także wspomnę, że każdy powinien spróbować pracy w korpo, szczególnie za młodu, gdzie ma się otwarty umysł na różne rzeczy i potrafi wyciągnąć się to co najlepsze. Wielka międzynarodowa korporacja uczy cierpliwości i powoduje, że później bardziej doceniamy jak można szybko coś załatwić przez telefon z klientem, zamiast użerania się z siedemdziesięcioma departamentami i approvalami (tak, nie wszystkie słowa się da przetłumaczyć) od osób, które nie mają zielonego pojęcia o pracy jaka oni wykonują, lub jaką my chcemy wykonać.

Zakres tematyczny: Informatyka, Inne Czytaj dalej
20lut/131

[Australia] Wycieczka do Sydney

Postanowiliśmy wybrać się do Sydney, może nie tyle postanowiliśmy co zostałem tam wysłany z firmy. Każdy normalny człowiek, wsiadłby w samolot i za godzinę był w Sydney - ale nie ja. Jako, że jest to najbliższe duże miasto, zdecydowałem się wybrać samochodem.

Zakres tematyczny: Australia Czytaj dalej
7lut/134

[Australia] Possum

Krótki wpisik co byście nie tęsknili :)

Nasz sufit wygląda zazwyczaj mniej więcej tak:

Zakres tematyczny: Inne Czytaj dalej
14sty/130

Australia to nie tylko przepiękne plaże

Kangur

Mieszkając w Australii, trzeba także żyć w zgodzie z rdzennymi mieszkańcami tego kontynentu i nie mam tu na myśli ani aborygenów, ani Australijczyków z dziada pradziada, ale wszystko co ma więcej niż dwie nogi, albo więcej niż 2 pary oczu. W Brisbane nie spotkamy krokodyli ani czarnej wdowy, ale jak w każdym regionie Australii jest coś, co może zabić człowieka.

Zakres tematyczny: Australia Czytaj dalej